5/5 (1)

Pani Jola czyni cuda. Tak mówią o niej koleżanki z pracy i Rodzice Dzieci, które uczęszczają do niej na terapię logopedyczną.

Sumienna, pracowita, niesamowicie spostrzegawcza i doświadczona w zawodzie. Wystarczy, że wejdzie do sali podczas śniadania czy obiadu, po czym od razu zadaje pytanie: „A ten Maksio to gryzie kotleta czy nie?” Pytanie wydaje się nieco zabawne, jednak ma podłoże logopedyczne. Pani Jola doskonale o tym wie i my – dzięki niej nabyłyśmy pewne umiejętności, które pozwalają nam zaobserwować, które dziecko wysłać na terapię.

Autyści są dla niej priorytetem. Każdego dnia walczy o choć jedną samogłoskę, spółgłoskę, bądź sylabę. To wspaniałe uczucie widzieć, że Dziecko, które kiedyś nie mówiło, dziś potrafi.
W swojej pracy wykorzystuje wiele metod, które dobiera indywidualnie do preferencji i zdolności Dziecka. Uwielbia pracę z głuchoniemymi, świetnie posługuje się językiem migowym (poleca wykorzystywać ten język podczas tzw. cichych dni w małżeństwie).

Prywatnie jest spełnioną żoną i mamą. Lubi czytać książki i jeździć rowerem (czekając na dzikie, górskie przygody), a czasem tak zwyczajnie popaść w słodkie nicnierobienie, ponieważ jak udało się nam dowiedzieć – ma dobrego, uczynnego męża, który kiedy zaistnieje potrzeba, przejmuje jej domowe obowiązki. Pozazdrościć!

Ponadto, Pani Jola uparcie dąży do celu nie tylko zawodowego, ale czysto wakacyjnego – nawet, jeśli na środku drogi zepsuje jej się auto, złapie stopa i dojedzie kilkaset, bądź tysiąc kilometrów z puszką konserwy w ręku 😉

Jej motto życiowe to: Żyj po swojemu, a nie tak, jak każą ci inni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.